Jak to było z lenistwem.
-Zwykle wobec przykładu, iż jakaś persona, utrzymuje "stan bezczynności", mawia się o delikwencie : "leń". "Leń", bo "nic nie robi".
Ja borykam się z wewnętrzną wątpliwością :
"-czy ja nic nie robię."
Dualność Świata Etyk, zainspirował rozważania o aspekcie konstruktywnym "nic nie robienia". W najtrudniejszym emocjonalnie etapie mojego życia, ( hę ) "wzdychałem do Lasu", czyt. "wspominałem beztroski czas dorastania w Leśnym sąsiedztwie".
Czytując Alarmujące treści o skali konsumpcji opartej na "zasobach naturalnych", zastanowiłem się :
"-Jeżeli współcześnie 34 % całej konsumpcji, przekracza możliwości rewitalizacji Przyrody, wskazał bym powstrzymanie tej konsumpcji.".
Podjąłem, zgodnie z wynikiem powyższego rozumowania, że "spróbuję gospodarować bez czerpania z Lasu, symbolizującego Przyrodę.".
Okazuje się, że takie gospodarowanie oznacza że :
"-Wobec Przyrody, mam : nic nie robić...".
I tu okazuje się, że nie "krzyk" zwracający uwagę na Przyrodę, tylko multiplikujące się zebranie "nic nie robiących", to to co potrzebne.