Praca jako Ekspresja. Nie ma łatwych dni w pracy.
-Internauto : Ponownie wspomnę Estetykę Chińską (Antologię) napisaną przez Adinę Zemanek.
Przeczytałem "tam" ( w "Estetyce..." ), że Artysta w Chinach ( nazwijmy "dawnych" ) swoją twórczość miał formować, tak by osiągnąć pochwałę, ale nie by zamawiano u Artysty Dzieła ( nie wiem, czy istniał obyczaj sprzedaży Dzieł ). Gdy Artysta zabrnął w sytuację, że zamawiano stawał się Rzemieślnikiem...
Mi wyglądała taka sytuacja groteskowo ( paradoksalnie ) bo jako były ( o mało "co" ) jubiler, widzę, że Chiński Artysta był "profanem technik i technologii", a Rzemieślnik kreował na obszarze zgłębionej technologii, konkurencyjne Towary.
Artysta otóż, znajdował się pośród hierarchii społecznej, wyżej od Rzemieślnika. Wygląda mi że to kwestia "majątkowa", skoro Artysta ( jak śmiem się domyślać ) musiał sprzedawać i produkować gdy zamówiono, oznacza, iż tracił swobodę ekonomiczną.
Oprócz tego, że ( co wobec pięćdziesięciolatka hmm nieuniknione ) widziałem "zjawisko" sam pracując, patrzałem, na rzemieślników Polskich, pracujących przy kilku remontach mieszkania gdzie mieszkam z Mamą.